W 43. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, na terenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie działacze opozycji niepodległościowej z lat 1956–89 zostali odznaczeni Krzyżami Wolności i Solidarności. W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy odznaczenia wręczył prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki.

Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony w 2010 roku, jest nagrodą ustanowioną w 2010 r. dla działaczy opozycji wobec dyktatury komunistycznej w latach 1956 – 1989.

Dzisiaj, w tą szczególną rocznicę po raz kolejny słyszymy, że władza ukonstytuowana dokładnie rok temu zaczyna posługiwać się językiem systemów totalitarnych, mówiąc, że działa w specjalnych warunkach tzw. „demokracji walczącej”. Słuchając przemówień premiera Donalda Tuska czy kandydata Trzaskowskiego, nie sposób nie odnieść wrażenia, że my Polacy ten złowrogi język znamy z najmroczniejszych czasów zbrodniczego systemu komunistycznego. DEMOKRACJA jest jedna, czysta i bez przymiotnikowa, bo inaczej mamy do czynienia z fasadą demokracji, która z czasem przeradza się w dyktaturę.

43 lata temu, 13 grudnia 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski ogłosił wprowadzenie stanu wojennego. Powołał się na dekret Rady Państwa. Prawnicy i historycy ustalili, że nawet w świetle PRL-owskiego prawa dekret ten był bezprawny.

Wprowadzenie stanu wojennego zostało poprzedzone wielomiesięcznymi przygotowaniami i akcją propagandową. Milicjanci przystąpili do zatrzymywania działaczy opozycji i „Solidarności” już 12 grudnia przed północą. Większość z nich wyciągano z domów, czasami uciekając się do przemocy.

W ciągu kilku dni przy użyciu podobnych metod w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów. prowadzono godzinę milicyjną od godz. 22 do godz. 6 rano, a na wyjazdy poza miejsce zamieszkania potrzebna była przepustka. Korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, wyłączono telefony, uniemożliwiając między innymi wzywanie pogotowia ratunkowego i straży pożarnej. Większość najważniejszych instytucji i zakładów pracy została zmilitaryzowana i była kierowana przez ponad 8 tys. komisarzy wojskowych. Zakazano wydawania prasy, poza „Trybuną Ludu” i „Żołnierzem Wolności”. Zawieszono działalność wszystkich organizacji społecznych i kulturalnych, a także zajęcia w szkołach i na wyższych uczelniach.

Oficjalnie administratorem stanu wojennego była 21-osobowa Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele. W praktyce była ona jednak ciałem fasadowym. Najważniejsze decyzje w okresie stanu wojennego podejmowała nieformalna grupa wojskowych oraz członków partii nazywana dyrektoriatem. W jej skład obok gen. Jaruzelskiego wchodzili: gen. Florian Siwicki (wiceminister obrony narodowej), gen. Czesław Kiszczak (minister spraw wewnętrznych), gen. MO Mirosław Milewski (sekretarz KC), Mieczysław F. Rakowski (wicepremier), Kazimierz Barcikowski (sekretarz KC) i Stefan Olszowski (sekretarz KC).

Liczba ofiar śmiertelnych stanu wojennego do dzisiaj nie jest znana. Szacuje się, że było to od około 40 do 100 osób. Wiele zgonów do dziś nie zostało wyjaśnionych.

Jeszcze w grudniu 1981 roku doszło do licznych wystąpień w całej Polsce. Demonstracje były brutalnie rozpędzane przez ZOMO oraz wojsko. 16 grudnia w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w trakcie protestu górników milicjanci zabili 9 osób.

Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 roku, a 22 lipca 1983 roku odwołany.

 

Dołącz do mnie

Kontakt do Posła Edwarda Siarki

Tel. 512 291 259; 18 266 42 02

Edward.siarka@sejm.pl